Moje zdjęcie
Nazwa:
Lokalizacja: Walencja, Spain

środa, listopada 07, 2007

Stworzenie świata

Jeśli wolisz czytać w wordzie napisz do mnie falard@gmail.com

Na początku było Nic. Nie można powiedzieć, że nie było Niczego, bo to oznaczałoby czegoś brak, a wtedy niczego nie brakowało. Przeciwnie, było wszystkiego pod dostatek czegokolwiek, ktokolwiek zapragnął, było Nic. I nie było w tym nic dziwnego, gdyż nie było nikogo, kto mógłby czegoś potrzebować. Sytuacja radykalnie się zmieniła wraz z pojawieniem się Jego. Ten ów On pojawił się zupełnie niespodziewanie. Był pierwszym, który zapełnił Nic. Kiedy się rozejrzał, zobaczył, że poza Nim nie ma niczego. Zamyślił się i wtedy powstała Myśl. Pierwszy był Nią tak zafascynowany, że pewnie nie stworzyłby nic więcej… Ale Myśli zaczęły Go dręczyć, że potrzeba czegoś jeszcze… Zadumał się ponownie i tym razem nie dał się rozproszyć pierwszej Myśli. Postanowił stworzyć Światło, a źródłem jego miała być Gwiazda. I uczynił miliardy Gwiazd, a dookoła niego powstała jasność. Szybko jednak zaczęła go drażnić ciągła jasność. Znowu zdał się na Myśl, która podsunęła mu pomysł, stworzenia Planet. Tak oto z Gwiazd wystrzeliły odłamki lawy, które uformowały się w kule. Światło zostało przysłonięte miliardami miliardów planet. Stwórca, bo tak postanowił siebie nazywać, był zadowolony. Przyglądał się reakcją termojądrowym na Gwiazdach, przyglądał się płynącej lawie na Planetach, jednak czegoś wciąż Mu brakowało. Życia… Wyobraził sobie więc istotę o dwóch nogach, rekach i głowie – wizja spodobała Mu się. Zszedł więc na najbliższą sobie Planetę, wyrwał ze swojej wyobraźni postać Człowieka i ożywił go. Ten spadł jednak natychmiast do lawy i niezdążywszy wydać głosu spłonął. To Go rozgniewało. Czym prędzej ugasił lawę i sprawił, że cała Planeta stała się twardą skałą. Ponownie stworzył Człowieka, tym razem ten przeżył dłużej, jednak też zginął. Twórca zrozumiał, że istota musi umierać i zapamiętał to. Następnie postanowił stworzyć Wodę, aby Jego dziecię mogło się napić. Niestety, kolejny potomek Wszechmocnego również zginął, bo Jedyny wrzucił go do wody i utopił. Później już był ostrożniejszy i postawił Człowieka obok wody. Zauważył również, że w pobliżu jeziora zaczyna rosnąć trawa i drzewa. Stworzył więc na Ziemi morza, rzeki i jeziora. Badania czwartego śmiertelnika pozwoliły odkryć Jedynemu, że potrzeba jedzenia. Sprawił więc, że na drzewach wyrosły owoce. Jednak wszystko, zupełnie nagle, zaczęło umierać. Ten, który był od początku przywołał ponownie na pomoc Myśli. Miliardy z nich odrzucił, lecz w końcu znalazł jedną, której potrzebował. Stworzył Niebo, a potem znowu przywrócił do życia rośliny i człowieka. Był z siebie dumny. Człowiek jednak zaspokoiwszy swoje potrzeby zaczął się nudzić i narzekać na swojego Ojca. Stwórca więc, gdyż z natury lubił sprawiać ludziom przyjemność, począł zwierzęta. Mężczyzna, bo tak nazwał swojego wychowanka, bawił się z mniejszymi od siebie istotami, a kiedy zgłodniał zabił jedno z nich i zjadł. Jednak nagle poczuł zmęczenie, a nie potrafił zasnąć kiedy Gwiazda ciągle była w zenicie. Twórca szybko zrozumiał ten problem i ruszył wszystkie Planety wokół własnej osi, tworząc dzień i noc. Pan obserwował jak człowiek starzeje się i w końcu umiera. Zdziwił się, że zwierzęta, których stworzył więcej i nie przejął się tak nimi ciągle żyły. Najwspanialszemu udało się rozgryźć i ten problem, uczynił Mężczyznę i Kobietę, przykazał im kochać się i rozmnażać, aby ich gatunek mógł trwać i zasiedlać Ziemię. Stwórca zapomniał już, że kiedyś nie było niczego, nie wiedział, że kiedyś było Nic. Postanowił już więcej nie wtrącać się w życie swoich dziatek, był z siebie dumny. Zrozumiał, że Jego zadanie zostało wykonane, teraz nie pozostaje mi nic innego jak podziwianie swojego dzieła.

Etykiety: , , ,

0 Comments:

Prześlij komentarz

<< Home